młodośc sercu zapłaciła...

Dziecko wg psychologii Vonowskiej powinno iść do zerówki w wieku 10 lat od podstaw czyli ćwiczenia werbalne poprawnej polszczyzny i gesty kultury wysokiej i dlatego na nauczycielii powinni iść ludzie najlepsi w naszym narodzie i społeczeństwie i na retorów uczących dzieci od kołyski łaciny,polskiego i greki.Powinno się pierwsze dni dziecka w zerówce która powinna być przed szkołą w podwójnie ocieplanym budynku z niebiesko pomalowanymi ścianami farbą olejną i ciemno brązowe linoleum z okrągłym dywanikiem na środku sali 7 na 7 metrów kwadratowej bez kamer i bez urządzeń radiofalowych zabronionych surowo w zerówce i w podstawówce gdzie uczeń w pierwszej klasie ma prawo wypalić swojego pierwszego prawdziwego wybranego przez nauczyciela czyli profesora a na studiach doktora i szkoła średnia jest pomyłką i zmianą wprowadzoną przez wrogich edukacjii i rozwojowi i postępowi i dobru powszechnemu ,ogólnemu i normalności i łagodności i harmonii i symetrii i eudajmonii czyli szczęścia po grecku i miłości i cnocie i rozumowi i mądrości i zdrowiu i będący zawsze po przeciwnej stronie i spierający się z niewidzialnym dyskutantem oswojonym do poziomu kultury Vonowskiej ,bardzo łagodnej ,łagodniejszej niż ryby i cieplejszej niż ryby czy psy i bogatszej niż u tropikalnych ptaków i zwierząt które od pewnego czasu traktuje z ogromnym ,największym dystansem odcinając się także od dwunożnych- nieopieżonych ssaków od ludzi-świń czyli pokolenia chamów i gburów gdzie tylko skinheadzi nie śmierdzą potem czy tłuszczem ich samczych pysków chcących tylko jeść i machać jęzorem jak świnia gdzie najlepiej czują się one w korycie za Katonem i to ich najlepsze miejsce które ubustwiają tacy weszli na scenę - ludzie świnie ...lepsi byli ludzie-psy...ludzie drewna to XIX wiek i Kazimierz Przerwa Tetmajer z wierszem pt "Koniec wieku" " das ist von ende finalle" "Być - jak mrówka na torach przyjeżdżającego pociągu " Kończył się XVIII wiek i zaczęła się epoka węgla i stali.A więc w VIII wieku modne były jeszcze sztylety i szpady czyli broń biała do rozwiązywania porachunków bardzo pożyteczna w naszych arystokratycznych rękach .Pan i pani rządzili w pałacykach i pałacach rozlanych po zielonej i brunatnej Polsce tak bardzo wtedy polskiej że żyło wtedy u nas pokolenie romantyków któży naprawdę zabijali się z miłości gdzie dochodziło do największego poświęcenia i najpiękniejszej i najszlachetniejszej śmierci samobójczej przez kochanka . To wtedy zły katolicki kościół przeklął wszystkie samobójstwa bo były piękne i szlachetne.I romantycy się bardzo narkotyzowali i czasami byli szczęśliwi jak młodość sercu pozwoliła...

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

niepoprawność polityczna lecz Polska racja po łac. ratio co Wededianin rozumiał jako coś co się ruszyło i było int plus albo ins plus Plutusie z końca naszego kochanego Dioklecjana